
Ta historia jest niezwykła od samego początku. Miałem kiedyś przyjemność wieźć z Warszawy państwa Rachoń, Rektora Politechniki Gdańskiej wraz z żoną. Uciekając od tematu studiów, których nie ukończyłem właśnie na tej uczelni, opowiedziałem o projekcie Miasto Zapomniane. Kilka dni później zadzwonił do mnie telefon. Dzień Dobry panie Piotrze, zaczął głos w słuchawce, z tej strony Janusz Rachoń, wydaje mi się, że znamy osobę, która mogłaby pana zainteresować…